Filmy

Zaczęło się od słynnych „Porachunków”. Film opowiada historię przyjaciół, którzy zawierzyli jednemu z nich i powierzyli mu sporą sumę pieniędzy. Ma to być wpisowe na turniej hazardzistów, szybko jednak owe pieniądze traci wpadając z duże długi.

Teraz nie chodzi już tylko o stratę pieniędzy, ale i o problem spłaty długu. Przy tym ważne jest to, że przyjaciołom po pietach depczą gangsterzy i płatny morderca, wszyscy oni chcą ściągnąć należności za przegraną w karty. Sytuacja komplikuje się z godziny na godzinę, przyjaciele postanawiają okraść dealerów narkotyków, by w ten sposób zdobyć fundusze na spłatę długu. „Porachunki” to kawał dobrego, europejskiego kina. U boku Jasona Stathama zagrał znany z muzycznej estrady, Sting.

Filmy „Przekręt” - kontynuacja kariery? Guy Ritchie po udanym debiucie z „Porachunkami” postanowił zrobić nijako kontynuację swojego pierwszego filmy. Inni bohaterowie, inny watek, ale tak samo prowadzi narracje i opowiada losy grupy przyjaciół uwikłanych w przestępczym świecie. W jedną z głównych ról ponownie wcielił się Jason Statham, a u jego boku zagrał nie mniej znany i ceniony aktor, Brad Pitt.

Pościgi samochodowe, walka a pięści, strzelaniny, czarne charaktery i „dobrzy” gangsterzy, czyli głowni bohaterowie, którzy mimo że byli przestępcami, to jednak budzili sympatię. Całe to połączenie sprawia, że film Guya Ritchiego pod tytułem „Przekręt” jest doskonała propozycja na kino rozrywki.

Wszyscy ci, którzy lubią kino akcji połączone z humorem mogą śmiało planować sobie filmowy wieczór z dziełem Guya Ritchiego. Przy tym szczególnie polecamy „Przekręt” fanom Jasona Stathama. To kawał dobrego kina, na pewno ten znany aktor w roli Turkisha nie zawodzi.