Przygodowe
Indiana Jones – najbardziej znany awanturnik. Steven Spielberg stworzył postać największego awanturnika i łowcę przygód w historii światowej kinematografii.
Chodzi tutaj oczywiście o wspaniałego Indiana Jonesa, który poszukuję najbardziej legendarnych artefaktów i bogactw ukrytych przez nieistniejące już cywilizacje.
I tak w „Poszukiwaczach zaginionej Arki”, „Królestwie Kryształowej Czaszki”, „Ostatniej Krucjacie” i w „Świątyni zagłady” musi się zmierzyć nie tylko z tajemnicami, ale i z wrogami czyhającymi na jego życie.
Przygody Indiego rozpoczęły się w 1981 roku i filmem „Indiana Jones: Poszukiwacze zaginionej Arki”. Kiedy profesor historii dowiaduje się, że Naziści ruszyli na poszukiwanie Arki Przymierza, to natychmiast „podnosi rękawicę” i rusza w świat, by ich ubiec. Wie bowiem, że jeśli Niemcy odnajdą Arkę, to staną się potęgą, której nikt nie pokona podczas działań wojennych II Wojny światowej. Indiena Jones (Harrison Ford) musi nie tylko ubiec Niemców, ale i zmierzyć się z tajemnicami i zagadkami starożytnego świata.
Książę złodziei w lasach Sherwood. Robin Hood (Kevin Costner) to rycerz, który u boku króla Ryszarda Lwie Serce walczył podczas wypraw krzyżowych. W dalekim Izraelu dostaje się jednak w ręce niewiernych i jest przetrzymywany w więzieniu. Udaje się jednak mu zbiec, po drodze ratuje z niewoli Azeema (Morgan Freeman). Ten z wdzięczności postanawia towarzyszyć Robinowi do jego ojczyzny. Tutaj oboje czeka niespodzianka – dom Robina w Locksley jest zrujnowany a jego ojciec zamordowany, a odpowiedzialny za to jest szeryf Nottingham (Alan Rickman).
Robin poprzysięga zemstę. Początkowo sam wojuje z rycerzami szeryfa, szybko jednak przyłączają się do niego banici i razem zaczynają rządzić w lesie o nazwie Sherwood. Przy każdej okazji uszczuplają majątek szeryfa. „Robin Hood: Książę złodziei” w reżyserii Kevina Reynoldsa to jeden z lepszych filmów przygodowych ostatniej dekady. Wartka akcja, dobra realizacja i całkiem niezłe kreacje zrobiły swoje. Na pewno jest co obejrzeć.